Sesja u psychoterapeuty.
– Proszę powiedzieć. Jest coś, co pana niepokoi? – zagaja rozmowę lekarz.
– Tak. Chciałbym skoczyć do toalety – odpowiada pacjent wiercąc się na krześle.
– No dobrze… W takim razie porozmawiajmy o tym…
Miesiąc: kwiecień 2017
Coś przetrwało :)
Ziemia, rok 80386. Ludzkość wymarła tak dawno, że nikt już nie pamięta, czym to było spowodowane. Pamiętać to mogłyby myszy, które zajęły miejsce istot rozumnych po wyginięciu ludzi, ale 10000 lat temu mysia cywilizacja padła na skutek wojen rasowych i religijnych. W tym czasie biosfera Ziemi była już nieomal całkowicie unicestwiona. Najdłużej przetrwały karaluchy, ale 1000 lat temu zszedł z głodu ostatni z nich. Nad martwą planetą wstaje słońce, zalewając pustynię zabójczymi promieniami przez pozbawioną powłoki ozonowej atmosferę. Wiatr niesie radioaktywną sól ponad tumanami kurzu skrywającego ruiny dawnych miast.
Nigdy, nigdy więcej na tej planecie nie pojawi się życie. Miliardy żywych organizmów zginęły, obróciły się w proch i pył, w nicość. Słychać tylko świst wiatru nad kłębami pyłu…
Nie! Nie tylko! Gdzieś w oddali słychać rytmiczne uderzenia werbla!
…
To baterie Energizer wciąż działają i działają!!!
Czerwony Kapturek
Idzie sobie przez las Czerwony Kapturek, jak zwykle z koszyczkiem pełnym smakołyków dla babci i rozgląda się wokół ze strachem.
Kiedy przeszła straszny las i zobaczyła w oddali domek babci poczuła się raźniej.
Zapukała do drzwi, a kiedy usłyszała głos babci to aż podskoczyła z radości.
Weszła do pokoju, postawiła koszyczek na stoliku, a babcia z niewyraźną miną zwraca się do niej:
– Idź kochanie teraz do apteki i kup mi jakieś czopki z tych, co teraz tak reklamują, bo wczoraj złapałam wilka!
Bitwa pod Studziankami
Bitwa pod Studziankami. Do okopu wpada jak burza Marusia Ogoniok. Łapie za poły płaszcza kryjącego się tam żołnierza z umorusaną dymem twarzą:
– To ty rzuciłeś granat w tamten czołg – krzyczy pokazując palcem na płonącą maszynę.
– Ja – odpowiada żołnierz.
– A ty wiesz, durak, że to polski czołg Rudy 102? – szarpie go jeszcze mocniej.
– Ja, ja – odpowiada żołnierz.
Blondynka przy tablicy…
Nauczyciel polskiego wywołuje klasową blondynkę do tablicy. Zadaje jej kilka
pytań. Słucha jej odpowiedzi. Załamując ręce cicho pyta:
– Ja nie rozumiem .. zabijcie mnie, ale nie rozumiem… jak ty, Kowalska
możesz tyle głupot nawymyślać w ciągu jednego dnia???
Blondynka spuszcza głowę, rumieni się i odpowiada:
– Wstałam dzisiaj wcześniej ….
Tata Eskimos z synkiem Eskimoskiem poszli na polowanie. Widzą białego
niedźwiedzia. Tata Eskimos złożył się do strzału. Wypalił. Niedźwiedź padł.
– Słuchaj mój synu – mówi tata Eskimos – to jest biały niedźwiedź. Jest
bardzo pożyteczne polowanie na niedźwiedzia, bo zwierz ów ma bardzo ciepłe
futro, z którego można zrobić wyśmienite odzienie.
– Rozumiem mój ojcze – odpowiedział eskimosek
Poszli dalej. Widzą białą fokę. Tata Eskimos złożył się do strzału, wypalił
i zwierzę padło.
– Popatrz mój synu – powiada tata Eskimos – to jest foka. Z niej możesz mieć
futro oraz wyborny tłuszcz.
– Tak mój ojcze – pokiwał głową Eskimosek
Idą dalej. Widzą białego człowieka. Tata Eskimos złożył się do strzału,
wypalił i człowiek padł.
– Popatrz mój synku, to jest myśliwy z Europy. Ani z niego nie wytopisz
tłuszczu, a jego skóra też na nic Ci się nie przyda.
Tata Eskimos pochylił się nad zwłokami Europejczyka, wsunął rękę do kieszeni
kurtki denata.
– Europejczyk w zasadzie na nic nie przyda, ale pudełko zapałek zawsze przy
nim znajdziesz.
Najlepszy przyjaciel :)
Pewien facet, gdy grał na skrzypcach to męska widownia doznawała erekcji.
Zwołano konsylium profesorów muzykologów i seksuologów oraz innych mędrców.
Koleś zagrał, a wszystkim fiutki stanęły jak dragi. Nawet tym, którzy od
dawna cierpieli na niemoc płciową. Wszyscy zachodzili w głowę o co w tym
wszystkim chodzi. Wreszcie stary muzykolog światowej sławy wstał i
słabiutkim głosem rzekł:
– Wiem o co chodzi… Ten skrzypek gra jak pizda!
Trzyfazowa żona :)
Spotykają się dwaj przyjaciele elektrycy.
– Ożeniłeś się? – pyta pierwszy.
– Nie, jeszcze nie. Szukam trzyfazowej żony.
– ???
– W kuchni – pani domu, w łóżku – kochanka, w gościach – piękność.
Po kilku miesiącach spotykają się znowu: Pierwszy pyta:
– I co? Znalazłeś trójfazową kobitkę?
– Znalazłem, tylko ma przesunięcie w fazie. W kuchni – piękność, w łóżku
pani domu, w gościach – kochanka…