Kategorie
Humor

Pociąg z Biłgoraju do Babimostu, słychać tupot kol, mijają godziny.

Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…

Wreszcie jeden z pasażerów spytał się sąsiada:

– Ty, jak masz na nazwisko ?
– Rybko, a bo co ?
– A bo nic.

Tupot kol, mija godzina milczenia, odzywa się ten sam pasażer:

– Ty, Rybko !
– Co ?
– Wymyśliłem rym do Twojego nazwiska.
– No ?
– Rybko – pypko skocz po piwko !

Tupot kol, mija godzina milczenia, odzywa się drugi pasażer:

– Ty, a ty jak masz na nazwisko ?
– Kowalski, a bo co ?
– A bo nic.

Tupot kol, mija godzina milczenia, na czole Kowalskiego widać kropelki
potu,
wreszcie rzecze:

– Ty, Kowalski !
– Co ?
– Wymyśliłem rym do Twojego nazwiska.
– No ?
– Kowalski, ty ch..ju !

 
Kategorie
Humor

-Azaliż waćpanna wyjdziesz za mnie?


-A zaliż to wyjdę!

 
Kategorie
Humor

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek – romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka…

 
Kategorie
Humor

– Wiesz, Janusz przestał pić.


– Skąd wiesz?


– Nekrologi se czytam.

 
Kategorie
Humor

Zawalił się dom. Przed sądem zeznają: cegła, piasek i cement.


– Jestem niewinna – mówi cegła.


– Ja nie będę sypał – mówi piasek.


– A ja w tej sprawie nic nie mogę powiedzieć – zeznaje cement – ponieważ mnie na tej budowie nie było…

 
Kategorie
Humor

Dzwonię do żony, mówię, że wszystko stracone, biznes padł i jestem
spłukany.

Przyjeżdżam do domu, a jej już nie ma, spakowała swoje rzeczy i się wyniosła.

I dobrze.

Po co mi baba bez poczucia humoru?

 
Kategorie
Humor

Dziewczyna opala się na łące. Pasie się tam krowa. W pewnym momencie krowa
podchodzi do leżącej dziewczyny i staje nad nią. Ta otwiera oczy i mówi:
– No panowie, nie wszyscy na raz!

 
Kategorie
Humor

Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy – postanowił to oblać. Zaprosił swoją laskę, Anię, do super restauracji. Przystawki, zakąski, atmosfera. Po kilku koktajlach Kazio czuje, że jego penis wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę z talerzyka i… szybko znika w spodniach! Ania robi okrągłe oczy i zszokowana pyta:


– Kaziu, co to było?!


Zanim Kazio otworzył gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie szybko zniknął w spodniach. Dopiero po dłuższej chwili dziewczyna odzyskała mowę.


– KAZIU, SUPER! Pokaż ten numer jeszcze raz!


– Aniu, chciałbym, ale nie wiem czy w mojej dupie zmieści się jeszcze jedna bułka.

 
Kategorie
Humor


Francuzka spaceruje po Lasku Bulońskim. Nagle przed nią na ścieżkę z
krzaków wyskakuje nieznajomy mężczyzna, chwyta ją, wciąga w krzaki i wykorzystuje. Chwilę później pyta:


– Słuchaj, a jak wrócisz do domu, a mąż spyta, gdzie byłaś, to co mu
powiesz?


– Powiem wszystko tak, jak było: szłam przez Lasek Buloński, ktoś
wyskoczył, złapał mnie, zaciągnął w krzaki i wykorzystał dwa razy…


– Jak to „dwa razy”? Raz!


– A co, monsieur, spieszy się pan dokądś?

 
Kategorie
Humor

Natasza Rostowa zajrzała do szafy porucznika Rżewskiego i zawołała ze
zdziwieniem:
– Poruczniku, masz tam otwartą butelkę wódki!
– Natasza, to nie moje – to moli.
– Mole jedzą futra!
– Moje mole futra nie jedzą – one nim zagryzają!

 
error: