Pociąg z Biłgoraju do Babimostu, słychać tupot kol, mijają godziny.
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Wreszcie jeden z pasażerów spytał się sąsiada:
– Ty, jak masz na nazwisko ?
– Rybko, a bo co ?
– A bo nic.
Tupot kol, mija godzina milczenia, odzywa się ten sam pasażer:
– Ty, Rybko !
– Co ?
– Wymyśliłem rym do Twojego nazwiska.
– No ?
– Rybko – pypko skocz po piwko !
Tupot kol, mija godzina milczenia, odzywa się drugi pasażer:
– Ty, a ty jak masz na nazwisko ?
– Kowalski, a bo co ?
– A bo nic.
Tupot kol, mija godzina milczenia, na czole Kowalskiego widać kropelki
potu,
wreszcie rzecze:
– Ty, Kowalski !
– Co ?
– Wymyśliłem rym do Twojego nazwiska.
– No ?
– Kowalski, ty ch..ju !