Kategorie
Humor

Tata Eskimos z synkiem Eskimoskiem poszli na polowanie.

Tata Eskimos z synkiem Eskimoskiem poszli na polowanie. Widzą białego
niedźwiedzia. Tata Eskimos złożył się do strzału. Wypalił. Niedźwiedź padł.
– Słuchaj mój synu – mówi tata Eskimos – to jest biały niedźwiedź. Jest
bardzo pożyteczne polowanie na niedźwiedzia, bo zwierz ów ma bardzo ciepłe
futro, z którego można zrobić wyśmienite odzienie.
– Rozumiem mój ojcze – odpowiedział eskimosek
Poszli dalej. Widzą białą fokę. Tata Eskimos złożył się do strzału, wypalił
i zwierzę padło.
– Popatrz mój synu – powiada tata Eskimos – to jest foka. Z niej możesz mieć
futro oraz wyborny tłuszcz.
– Tak mój ojcze – pokiwał głową Eskimosek
Idą dalej. Widzą białego człowieka. Tata Eskimos złożył się do strzału,
wypalił i człowiek padł.
– Popatrz mój synku, to jest myśliwy z Europy. Ani z niego nie wytopisz
tłuszczu, a jego skóra też na nic Ci się nie przyda.
Tata Eskimos pochylił się nad zwłokami Europejczyka, wsunął rękę do kieszeni
kurtki denata.
– Europejczyk w zasadzie na nic nie przyda, ale pudełko zapałek zawsze przy
nim znajdziesz.

 
Kategorie
Humor

Najlepszy przyjaciel :)

Pies to najlepszy przyjaciel człowieka.
Jeśli masz co do tego wątpliwości, przeprowadź prosty test: zamknij psa i
żonę w bagażniku swojego samochodu, powiedzmy na godzinę.
Jak myślisz, kto po jego otarciu będzie skakać z radości na twój widok?

 
Kategorie
Humor

Nie trzeba viagry, wystarczy grać jak…:)

Pewien facet, gdy grał na skrzypcach to męska widownia doznawała erekcji.
Zwołano konsylium profesorów muzykologów i seksuologów oraz innych mędrców.
Koleś zagrał, a wszystkim fiutki stanęły jak dragi. Nawet tym, którzy od
dawna cierpieli na niemoc płciową. Wszyscy zachodzili w głowę o co w tym
wszystkim chodzi. Wreszcie stary muzykolog światowej sławy wstał i
słabiutkim głosem rzekł:
– Wiem o co chodzi… Ten skrzypek gra jak pizda!

 
Kategorie
Humor

Trzyfazowa żona :)

Spotykają się dwaj przyjaciele elektrycy.
– Ożeniłeś się? – pyta pierwszy.
– Nie, jeszcze nie. Szukam trzyfazowej żony.
– ???
– W kuchni – pani domu, w łóżku – kochanka, w gościach – piękność.
Po kilku miesiącach spotykają się znowu: Pierwszy pyta:
– I co? Znalazłeś trójfazową kobitkę?
– Znalazłem, tylko ma przesunięcie w fazie. W kuchni – piękność, w łóżku
pani domu, w gościach – kochanka…

 
Kategorie
Humor

25-lecie ślubu

Stare, dobre małżeństwo obchodzi 25-lecie ślubu.
– Stefan, a może pojedziemy do tego małego hoteliku w Stalowej Woli, co
żeśmy miodowy miesiąc spędzali?
– Dobrze, ale tym razem ja wczepię się w pościel i będę krzyczeć: 'Boże,
jaka ONA wielka!’

 
Kategorie
Humor

Historia Pinokia :)

Siedział raz Dżepetto nad fasoli czarą
i poczuł się nagle samotnie i staro.
Pomyślał „przydałaby się kucharka, sprzątaczka i praczka”
Jak pomyślał tak zrobił,
wystrugał chłopaczka.

Wyrzeźbił go całego, od głowy do pięty
a pysk on jemu zrobił wiecznie uśmiechnięty.
Dał mu imię Pinokio – nikt nie wie dlaczego,
lecz niedługo się cieszył z pomocy małego.

Poszedł w świat Pinokio, poszukać miłości,
Choć był mały i brzydki, choć miał z drewna kości.
Wierzył, że gdzieś daleko czeka jego Miła,
miał zamiar ją odnaleźć, gdziekolwiek by była.

Przeszedł mil tysiące, przeszedł lasy, rzeki
lecz żadna nie chciała zostać z nim na wieki.
Nie chciały go księżniczki, ni Kapturek Czerwony,
I w dalekiej Narni też nie znalazł żony.

Nie chciała go Małgosia, ani Śpiąca Królewna,
Powód zawsze był jeden… „bo masz ch*ja z drewna”
„Przecież ciągle duży i twardy” na usta ciśnie ci się,
Lecz stary Dżepetto…
wyrzeźbił mu w zwisie….

 
Kategorie
Humor

Badania wykazały…

Badania wykazały, że noworodki płci męskiej wychowywane w domach, w których
żyje wiele kobiet o biustach różnych rozmiarów, najszybciej opanowują
początek alfabetu…

 
Kategorie
Humor

Święty Mikołaj :)

Święty Mikołaj lezie przez komin do domu. Prezenty taszczy. Patrzy… a tu w
łóżku goła dziewoja leży.
– Hmmm… – mruczy. – Wyru**ć? To już 'święty’ nie będę. Nie wyru**ć? To się
do komina nie zmieszczę. I tak źle, i tak niedobrze….

 
Kategorie
Humor

W jednostce wojskowej…

Lubelszczyzna. Kijany. Pomocnicza Jednostka Wojskowa. Niedaleko kantyny
spotykają się dwaj żołnierze.
– Ej ty, leszczu, czemuś mi nie zasalutował?
– A ty, młocie, czemuś mi nie zasalutował?
– A kto ty jesteś?
– A ty?
– Jestem sierżantem!
– Ja też jestem sierżantem!
– Hmmm… A ile masz wzrostu?
– 180 cm!
– Ja też mam 180 cm! A ile ważysz?
– 80 kilo.
– I ja też 80 kilo. A…
W tym momencie indagowany salutuje i odchodzi. Pytacz go dogania:
– Słuchaj kolego, czemuś mi w końcu zasalutował pierwszy? Stopień mamy ten
sam, wzrost też…
– Ale ty jesteś cięższy o jakieś 200 gram.
– Dlaczego?!
– A bo na ciebie już dawno ch*ja położyłem.

 
Kategorie
Humor

Tak bywa…

Przez korytarz w samolocie idzie pilot ze spadochronem na plecach. Jedna z
pasażerek:
– Przepraszam co się stało?
– Nic takiego, jak u każdego z nas, każdego dnia, problemy w pracy…

 
error: