Kategorie
Humor

Przychodzi sprzątaczka na skargę do dyrektora kopalni i mówi:


– Wiycie dyrektorze, jak żech wczoraj myła schody to na samiuśkim końcu, przy ostatnim schodku, jak byłach tak schylono, przilecioł jakiś górnik i tak mnie skrzywdził od zadku że szkoda godać!


Na to dyrektor:


– To czemu żeście nie uciekali?!


A na to ona:


– Kaj, na te pomyte?!

 
Kategorie
Humor

Sąsiad dzwoni do sąsiada:


– Wybacz, Józek, że tak późno dzwonię.


Żony długo nie ma. Nie poszła do ciebie przypadkiem?


– Czekaj, zaraz zapytam… Zosiu, przyszłaś
do mnie przypadkiem, czy specjalnie?

 
Kategorie
Humor

Statek płynący do Argentyny zatonął na oceanie. Masztalski ledwie żywy wylądował na bezludnej wyspie. Siedzi tam rok, drugi, trzeci… siódmy. Nagle widzi statek! Macha, krzyczy, wreszcie dostrzega płynącą w jego kierunkti łódź. Łódź dobija do brzegu i wysiada z niej niezwykle seksowna dziewczyna w stroju bikini.


– Toś ty jest Masztalski? – pyta.


– Ja, to jo!


– I wiela lot już tu siedzisz?


– Siedem.


– To musisz być pieronem spragniony? – mówi zalotnie dziewczyna.


Masztalski ożywia się nagle:


– Nie godej, mosz piwo?!

 
Kategorie
Humor

Jednemu górnikowi urodziło sie w trzy miesiące po ślubie dziecko. Koledzy mu na dole doskwierali, że to nie jego, że coś tu nie gro.
Górnik wypił se jednego na odwagę i dalej do swojej baby. Przychodzi i pado jej, że z tym dzieckiem coś mu nie pasuje. A baba jak gębę nie otwarła:


– Co nie pasuje ci? Może rachować nie umiesz! Patrz:
Trzy miesiące jo jest twoja baba.
Trzy miesiące tyś jest mój chłop.
A trzy miesiące my są żonaci.
Wiela to jest razem do kupy? Jest dziewieć miesięcy czy nie?

 
Kategorie
Humor

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.

– Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.

Kaszub:
– Ja tak kocham Kaszuby… Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.


Dżinn:

– Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.


Warszawiak:

– Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.


Dżinn:

– OK. Zrobione. Teraz ty – Dżinn zwraca się do Ślązaka.


Ślązak:

– Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.


– No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.


Ślązak:

– Dobra. Nalej wody do pełna.

 
Kategorie
Humor

Gornik wpadł do szybu w kopalni, przerażeni koledzy nachylają się nad czeluścią…


– Francik… żyjesz?!


– Żyja – odpowiada Francik.


– Mosz złomaną nogę?


– Nii…


– To może ręka?


– Niii…


– To dlaczego nie wychodzisz?!


– Bo jeszcze lecaaa…

 
Kategorie
Humor

Nigdy nie osądzajcie człowieka według jego przyjaciół.


Judasz miał całkiem porządnych kumpli…

 
Kategorie
Humor

Roz jechała jedna baba tramwajem do Chorzowa. Konduktorka pyto ją kaj jedzie?


– Do Chorzowa – pado baba.


– Do Starego?


– Nie! – pado baba, – do Emy prać.

 
Kategorie
Humor

Pojechać do Paryża i nie zobaczyć wieży Eiffela, albo
pojechać do Londynu i nie zobaczyć Big Bena, albo
pojechać do Rio i nie obejrzeć karnawału…
To jakby pojechać do Kielc i po ryju nie dostać!

 
Kategorie
Humor

– Oglądałem ostatnio zawody w podnoszeniu ciężarów.


– Kobiet czy mężczyzn?


– Nie mam pojęcia.

 
error: