– Wiesz, Stefan ? Podobno warto dla zdrowia chodzić na bosaka.
– Coś w tym musi być. Za każdym razem gdy budzę się rano w butach,
strasznie mnie boli głowa.
Miasteczko wojskowe. Do generała przychodzi żona pułkownika i mówi:
– Panie generale, sprawa jest…dyskretna. Znalazłam u męża w kieszeni
stanik, ale to nie mój. Co ja mam robić?
– Wezmę go i sam z nim pomówię.
Wziął i zapomniał. Poszedł do domu, żona generała znalazła w kieszeni płaszcza stanik i mówi:
– Oj ty dowcipnisiu! Tu go schowałeś, a ja zastanawiałam się, gdzie się
podział!
W zimną noc przylatują kosmici na Ziemię. Widzą domek, dym leci z komina. Pukają do drzwi. Otwiera facet, zaprasza do środka. Poznają się, opowiadają sobie jak to u jednych i drugich się żyje. Ziemianin wyciągnął wódkę, popili sobie i weszli na temat seksu. Po jakimś czasie stwierdził, że się wymienią na noc partnerami. Ziemianka leży z kosmitą, tak patrzy na jego przyrodzenie i pyta:
-A co on taki mały?
Kosmita przekręca ucho i mu rośnie 10 cm. Ziemianka z radością pyta:
-A możesz jeszcze więcej?
On przekręca drugie ucho i mu rośnie następne 10cm.
Rano, podekscytowana żona wchodzi do kuchni i mówi:
-Miałam najwspanialszą noc w życiu. A jak tam u ciebie było?
Mąż mówi:
-A idź w cholerę, myślałem ze mi uszy powyrywa.
Kobieta dzwoni do radia:
– Dzień dobry, chciałam powiedzieć, ze znalazłam dziś rano portfel.
W środku były trzy tysiące złotych w gotowce oraz czek na okaziciela opiewający na sumę 10.000 euro.
Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Mazur zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie.
Mam w związku z tym ogromna prośbę.
Proszę panu Stasiowi puścić jakiś fajny kawałek ode mnie!