Piotr Curie do żony:
- Ale ty dziś promieniujesz!
- Bo jestem uradowana…
Spotyka się dwóch dawnych kumpli :
Ożeniłem się z trzydziestoczteroletnią ładną i młodą wdówką, która miała
równie ładną szesnastoletnią córkę. Mój ojciec ożenił się z moja
pasierbica. Od tej pory wszyscy straciliśmy orientacje w rodzinnych
stosunkach. Moja żona, czyli synowa mojego ojca jest również jego teściową.
Moja pasierbica została moją macochą, a mój ojciec moim zięciem. Nie
koniec na tym… Niedawno urodził mi się syn, a pół roku później jego
stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli córka mojej żony została w ten sposób siostrą swojego wnuka, będąc równocześnie babką swojego brata.
Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. Mój ojciec jest szwagrem
swojego wnuka, który jest bratankiem jego syna. Moja żona, teściową i
synową mojego ojca jest babką mojego brata. I w ten sposób zostałem swoim
własnym dziadkiem…
Czasy średniowiecza, jedzie sobie rycerz na koniu i nagle obczaił karczmę
po drodze. Głodny wchodzi do środka, zamawia soczystego prosiaka, bierze pierwszy kęs, a tu nagle wpada giermek:
Rycerz pomyślał, że na tamten świat mu sie nie spieszy wiec uciekł.
Wciąż głodny jechał dalej, patrzy – kolejna karczma. Wchodzi do środka,
zamawia kawałek jakiejś dziczyzny, bierze pierwszego gryza z ulga, a tu
nagle wpada giermek
Rycerz znowu uciekł.. jedzie dalej, ledwo się z głodu trzyma na koniu, koń
go też ledwo dźwiga. patrzy: karczma, wpada z hukiem do środka, zamawia krwisty stek, bierze pierwszy kęs z ulgą… a tu nagle wpada giermek 🙂
Rycerz myśli: nie uciekam! pierdole, nie umrę głodny. Rycerz zjadł, karczma pusta… Nagle do środka wchodzi murzyn w pięknej lśniącej zbroi i zagaduje do naszego bohatera:
rycerz robi loda, robi robi… a tu nagle murzyn mówi: