Moja żona uważa, że jestem najlepszym kochankiem na świecie. Ciekawe
dlaczego? Przecież nigdy nie dałem się przyłapać.
Słuchać Pana trzeba.
Czytanie z listu św. Tymasza do ciotki:
„I rzekł Pan: – A zawżdy nie idźcie prawą stroną bo prawa strona nie od
chodzenia jest. A jeśli iść musicie, to idźcie lewą stroną. Lewą, bo lewa
lepsza jest i bardziej przejrzysta. Prawą zostawcie sobie na powrót, kiedy
to dawna prawa w lewą się zmieni i lewą będzie a już nie prawą. – I prawił
im Pan. I nie usłuchali go. Za nic jego słowa mając, dalej prawą stroną się
udali. I nadjechał rydwan pospieszny. I wszyscy przejechani przezeń zostali.
Wszyscy na śmierć. Tylko Bożydar ostatkiem tchnienia zapytał: – Panie, skąd
wiedziałeś, że lewa strona lepsza jest niźli prawa?
I Pan ulitował się nad nim i tunikę rozchylił. I ujrzał niewierny Bożydar na
ciele Pana ślady po pospiesznym rydwanie. I już wiedział, iż Pana słuchać
należy. Ale na cholerę mu to było bo zmarł”
Wraca mąż z delegacji…
Wróciłem z delegacji. Pierwsze kroki skierowałem do szafy. Szarpnąłem drzwi.
Jest jej kochanek 1:0 dla mnie.
Nawet nie wiem, kiedy ta cholera otworzyła moją walizkę i wyciągnęła zdjęcia Zosi i Joasi z tymi ich pikantnymi dedykacjami 1:2 dla niej.
A potem to już poszło jak burza. Ja do kuchni ona do mojego płaszcza grzebać w kieszeniach, ja do łazienki ona za mój portfel,
ja do…
W sumie wygrałem 8:7. Boże, jaką zrobiłem ku*wie straszną awanturę…
Ciekawski misiek:)
Kocha czy nie kocha? Oto jest pytanie…
Dwie czterdziestki przy herbatce.
– A wiesz? Mój Antoni to mię ciągle darzy uczuciem…
– Bo?
– Och! Gdyż, ponieważ jeszcze trzy razy w miesiącu mię ekstazą cielesną
obdarza…
– No, to klawo, bo mój Zenek to mnie już chyba kurde nie chce.
– Dlaczegóż to? Ach, dlaczegóż?!
– A bo teraz to mnie już ino dwa razy dziennie rucha…
Baaardzo kiepski dzień :)
– Czesław, chcesz się napić?
– Czego, Roman?
– Jak to, „czego”? Wódki!
– Nie chcę. Wczoraj miałem ch*jowy dzień; nachlałem się jak świnia i nie mogę patrzeć na gorzałę.
– A zajarać chcesz?
– Nie chcę. Ch*jowy był ten wczorajszy dzień; wypaliłem chyba z ramkę ślugów.
– A chcesz może żebym r*chnął cię w dupę?
– Ocipiałeś, Roman?! Pewnie, że nie chcę!
– No to rzeczywiście miałeś wczoraj ch*jowy dzień…
Co kobieta myśli ?
Ale mu powiedział :)
Na placu budowy.
Rozmawiają dwaj robotnicy. Młodszy pyta starszego:
– Nie wiesz czemu majster był dzisiaj rano na mnie taki wkurzony?
– A co ci powiedział?
– Żebym miał zawsze z żoną stosunki Wielkanocne!
– Nie wiesz jakie to są?
– Nie!
– Ty masz gotowe jajka na twardo, a żona w tym czasie ma barszczyk!