Kategorie
Humor

Żali się ksiądz koledze:

– Jestem już za stary na seks…

– Jak to?

– Dzieci biegają za szybko.

 
Kategorie
Humor

Jak informatyk wywiesza pranie?

 

 

Na linkach.

 
Kategorie
Humor

Co zrobić gdy goni cię banda cyganów?

 

 

Uciec do Urzędu Pracy.

 
Kategorie
Humor

Spotkało się dwóch kumpli na ulicy.
-Cześć stary co słychać?
-a ożeniłem się, wiesz?
-Taaaaa stary opowiadaj jaka ona jest ładna, laseczka, no jaka, gadaj???
-Wiesz to kwestia gustu, mnie na przykład się nie podoba.

 
Kategorie
Humor

Powiedziałem dziś moim znajomym, że miałem randkę z bardzo atrakcyjną dziewczyną tak 10/10, a oni szydzili, że pewnie ją sobie wymyśliłem, ale to ja się śmiałem z nich, bo ich też sobie wymyśliłem.

 
Kategorie
Humor

Na naszą rocznicę zorganizowałem wspaniałą kolację. Szampan, homar, krewetki. Gdy kończyliśmy ona zaproponowała zalotnie:

– Jak wrócimy do domu, wynagrodzę ci to. Zrobię coś, czego nie robiłam od lat.

– Daj spokój. Nie wcisnę gołąbków po tym wszystkim.

 
Kategorie
Humor

Ściąłem drzewo..
Zbudowałem z niego dom.
Przekonałem kobietę, że chcę mieć z nią syna.
.
.
.
Wszystko jedną siekierą!

 
Kategorie
Humor

Na Syberii niedźwiedź trafił do burdelu Wychodzi lekko chwiejąca się Natasza i rozlicza klientów:

Wania jak zwykle – rubli pięć

Sasza jak zwykle – rubli pięć

Nieznajomy w futrze gratis … i zapraszam ponownie.

 
Kategorie
Humor

Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi. Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana – granda! Więc Rosjanie gonią intruzów i spuszczają wszystkim wpierdol. Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem:

– Ten w futrze to nawet nieźle się napierdalał…

 
Kategorie
Humor

W bardzo złym humorze fukający miś, chodzi po lesie, szukając
komu by tu guza nabić. Nawinął mu się zając:
Mis: Czego ty zając po lesie bez czapki się włóczysz?
Zając: No, bo, ja tego…
Mis: SRU! zającowi w łeb!
Trochę mu to ulżyło, ale nie na długo. Po jakimś czasie, znowu
zrobił się chmurny, znowu szukał kogoś, na kim mógłby się
wylądować. Spotkał wilka, zwierzył mu się, wilk mu poradził
aby poszli do zająca.
Mis: Ale już dałem zającowi raz…
Wilk: Co się tam będziesz przejmował, daj mu jeszcze raz!
Mis: Ale, za co?
Wilk: Poproś go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlaśniesz
bo chciałeś bez filtra, a jak ci da bez filtra…
Mis: No dobra…
Idą, spotykają zająca:
Mis: Te, zając daj papierosa!
Zając: A z filtrem, czy bez filtra?
Mis:… A czego ty zając po lesie znowu bez czapki się włóczysz?

 
error: