Kategorie
Humor

Wędkarz wchodzi na lód. Wyrąbał przerębel, przygotowuje wędkę, gdy rozlega się głos:
– Tu nie ma ryb!
Ale wokół pusto! Dalej szykuje sprzęt. Wtem słyszy znowu:
– Tu nie ma ryb!
Trochę się spłoszył, ale po chwili znowu ten głos:
– Tu nie ma ryb!
– O matko! Ale kto to mówi?!
– Kierownik lodowiska.

 
Kategorie
Humor

– Halo, czy to pizzeria Giuseppe?
– Dzień dobry, nie, to pizzeria Google.
– Źle się dodzwoniłem?
– Nie, proszę pana, Google kupiło tę pizzerię.
– OK. To chciałbym złożyć zamówienie.
– Dobrze, czy zamawia pan to co zwykle?
– To co zwykle? A pan mnie zna?
– Zgodnie z pańskim ID dzwoniącego, ostatnie 12 razy zamawiał pan pizzę serową z dodatkową porcją peperoni i szynki.
– OK! Taką zamawiam!
– Czy mogę panu zasugerować tym razem zamiast sera ricottę z rukolą i suszonymi pomidorami?
– Co? Nie, ja nie lubię warzyw!
– Ale ma pan podwyższony cholesterol.
– Skąd o tym wiecie?!
– Z pańskiej karty pacjenta w klinice. Mamy wyniki pańskich badań z ostatnich 7 lat.
– No dobrze… ale ja nie chcę pizzy z warzywami – już biorę leki na cholesterol.
– Cóż, nie brał pan ostatnio ich regularnie. 4 miesiące temu zamówił pan opakowanie 30 tabletek w aptece internetowej.
– Kupiłem więcej w innej aptece!
– Nie ma tej płatności na pańskiej karcie kredytowej.
– Zapłaciłem gotówką!
– Ale nie wypłacił pan wystarczającej sumy z bankomatu według wyciągu z pańskiego konta.
– Nie trzymam wszystkich zarobionych pieniędzy w banku.
– Nie widać tego na pańskim ostatnim zeznaniu podatkowym, chyba, że jest to przychód, który zataił pan przed urzędem skarbowym.
– WTF???? Dosyć! Mam powyżej uszu Google, Facebooka, Twittera i innych WatsAppów! Wynoszę się na jakieś zadupie, w Bieszczady, albo nie, wyjadę na wyspę – bez internetu, gdzie nie ma sieci komórkowych i gdzie nie będziecie mogli mnie szpiegować!
– Rozumiem. Będzie pan musiał odnowić paszport, bo skończył swoją ważność miesiąc temu.

 
Kategorie
Humor

Pociąg z Biłgoraju do Babimostu, słychać tupot kol, mijają godziny.

Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…
Tu-tu, Tu-tu, Tu-tu,…

Wreszcie jeden z pasażerów spytał się sąsiada:

– Ty, jak masz na nazwisko ?
– Rybko, a bo co ?
– A bo nic.

Tupot kol, mija godzina milczenia, odzywa się ten sam pasażer:

– Ty, Rybko !
– Co ?
– Wymyśliłem rym do Twojego nazwiska.
– No ?
– Rybko – pypko skocz po piwko !

Tupot kol, mija godzina milczenia, odzywa się drugi pasażer:

– Ty, a ty jak masz na nazwisko ?
– Kowalski, a bo co ?
– A bo nic.

Tupot kol, mija godzina milczenia, na czole Kowalskiego widać kropelki
potu,
wreszcie rzecze:

– Ty, Kowalski !
– Co ?
– Wymyśliłem rym do Twojego nazwiska.
– No ?
– Kowalski, ty ch..ju !

 
Kategorie
Humor

-Azaliż waćpanna wyjdziesz za mnie?


-A zaliż to wyjdę!

 
Kategorie
Humor

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek – romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka…

 
Kategorie
Humor

– Wiesz, Janusz przestał pić.


– Skąd wiesz?


– Nekrologi se czytam.

 
Kategorie
Humor

Zawalił się dom. Przed sądem zeznają: cegła, piasek i cement.


– Jestem niewinna – mówi cegła.


– Ja nie będę sypał – mówi piasek.


– A ja w tej sprawie nic nie mogę powiedzieć – zeznaje cement – ponieważ mnie na tej budowie nie było…

 
Kategorie
Humor

Dzwonię do żony, mówię, że wszystko stracone, biznes padł i jestem
spłukany.

Przyjeżdżam do domu, a jej już nie ma, spakowała swoje rzeczy i się wyniosła.

I dobrze.

Po co mi baba bez poczucia humoru?

 
Kategorie
Humor

Dziewczyna opala się na łące. Pasie się tam krowa. W pewnym momencie krowa
podchodzi do leżącej dziewczyny i staje nad nią. Ta otwiera oczy i mówi:
– No panowie, nie wszyscy na raz!

 
Kategorie
Humor

Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy – postanowił to oblać. Zaprosił swoją laskę, Anię, do super restauracji. Przystawki, zakąski, atmosfera. Po kilku koktajlach Kazio czuje, że jego penis wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę z talerzyka i… szybko znika w spodniach! Ania robi okrągłe oczy i zszokowana pyta:


– Kaziu, co to było?!


Zanim Kazio otworzył gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie szybko zniknął w spodniach. Dopiero po dłuższej chwili dziewczyna odzyskała mowę.


– KAZIU, SUPER! Pokaż ten numer jeszcze raz!


– Aniu, chciałbym, ale nie wiem czy w mojej dupie zmieści się jeszcze jedna bułka.

 
error: