Kategorie
Humor

Pewien mężczyzna przyjechał po raz pierwszy do dużego miasta. Traf
chciał, że popsuł mu się zegarek. Idzie ulicą i szuka zegarmistrza.
Patrzy, a na wystawie jednego lokalu wisi duży zegar. Wchodzi.

  • Dzień dobry, popsuł mi się zegarek.
  • Ale co mnie to obchodzi, tu jest dom publiczny.
  • Przecież na wystawie wywiesił pan zegarek.
  • No a co miałem wywiesić?
 

Dodaj komentarz

error: