Gdy coś mi nie wychodzi, zawsze wracam myślami do słów mojego ojca :
Ku..wa mać, zaraz to przez okno wypie..dolę !
Taka sytuacja… autobus stanął na przystanku i wsiadła do niego dziewczyna w zaawansowanej ciąży… Ze swojego fotela zapytałem się grzecznie „Czy ktoś z Państwa może ustąpić dziewczynie miejsca?”. Ze względu na brak reakcji sam się podniosłem i powiedziałem dziewczynie żeby usiadła…Po piętnastu minutach ludzie zaczęli się burzyć i żądać ode mnie żebym znowu usiadł na swoim fotelu…. Kurła… uwielbiam być kierowcą autobusu….
Spenetruj wejście. Powoli bez pośpiechu…
Sięgnij palcem jak najdalej, jak najgłębiej!
Gdy poczujesz opór przerwij na chwilę.
Daj odpocząć materii, której dotykasz.
Już wiesz od czego zacząć…
Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleistą przeszkodę!
Trudno musisz być brutalny.
Użyj siły!
Pokonaj opór!
Serce wali Ci jak oszalałe, masz miękkie nogi, trzęsą Ci się ręce…
BRAWO!!!
Rozerwałeś kopertę z rachunkiem za prąd !!!
Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
Wchodzi facet z wadą wymowy do sklepu mięsnego.
– Fofłose fuł hilo młymła!
– SŁUCHAM?!
– Fofłose fuł hilo młymła!
– SŁUCHAM?!
– NO FUŁ HILO MŁYMŁA!
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i mówi do kolegi:
– Obsłuż klienta, idę do kibla.
Kolega wychodzi i pyta:
– Co panu podać?
– Fofłose fuł hilo młymła
– CZEGO!
– MŁYMŁA!
Sprzedawca woła kierownika:
– Panie kierowniku, może pan zrozumie czego chce ten facet?
Kierownik chcąc dać przykład personelowi, bardzo uprzejmie:
– Czym mogę panu służyć?
– Hucze, FUŁ HILO MŁYMŁA!
– Mógłby pan powtórzyć?
– FOCHYLONY SHLEF, FUŁ CHILO MŁYMŁA CHŚIAŁEM!
Kierownik przypomina sobie, że na zapleczu mają sprzątaczkę z wadą wymowy. Woła ją i tłumaczy o co chodzi, po czym wychodzi na zaplecze.
Sprzątaczka obsługuje klienta:
– fucham chana?
– fuł hilo młymła!
Sprzątaczka zważyła, spakowała, skasowała i wychodzi na zaplecze.
Wszyscy do niej podbiegli.
– No i co on chciał?
– No jah fo – fuł hilo młymła.
Podczas meczu trampkarzy trener mówi do jednego z chłopców z drużyny: