Kategorie
Humor

Jusz f potstafófce pani mnie spytala, ile jest tfa rasy tfa fiec jej mófie,
se stery, a ona to mnie:

  • Jak ty mófis!
    To ja jej, se stery psecies jest, a ona:
  • Ale jak ty mófis! Ciebie srosumiec nie mosna! Ty fes ic to lekasza.
    No to poslam. Zajseli mi to nosa, to usu, to kartla i nic. No jakos tam te
    podstafofke skoncylam i poslam to kimnasjum. A tam profesorka pyta mnie:
  • Pofiec no mi ciecko, kto napisal lalke.
    Fiec jej mofie, se Prus. A ona na mnie jak nie skocy:
  • Jak ty mófis – mófi. – Ty sie fes ić zpadaj do lekasa, topie cos jest,
    mose ty mas polipy albo coś.
    No to poslam, sbatali mnie wsystko, ale nic nie snaleśli, więc po co pyło
    ropić. Jakoś tam się utalo skoncyć te kimnasjum.
    Poslam na stutia i jus na pierwsych sajeciach profesor mnie o cos tam pyta i
    snow to samo, do lekasa mnie wygnali, snofu nic nie snalesli i tyle. No
    jakos te stutia psemencylam, i posnalam Psemcia. No mofie ci co sa facet.
    Ale tes w noc poslubna pyta mnie:
  • Kochas mnie?
    To ja mu mofie, se ocywiscie, se cie kofam. A on jak na mnie nie łyknie:
  • Ty, jak ty mofis – mowi.
    To ja mu na to:
  • Psecies mofie, se cie kofam.
    Ale on tfardo to mnie:
  • Ale jak ty mofis. Ciepie srosumiec nie mosna! – mofi. – Ty fes ic to
    lasienki i sie mose wysmarkaj cy co.
    No i poslam to lasienki, fsielam papilku i se wysmarkalam…
    I od tej pory mówię normalnie.
 
Kategorie
Humor

Żona do męża:

  • Gdzie byłeś?
  • Z dzieciakami w zoo.
  • Widzieliście coś fajnego?
  • Tak, lwa. Podszedł do kraty i zrobił głośno „pfffff!”
  • Co ty bredzisz? Lwy robią „roooaaaar”.
  • Ale ten podszedł tyłem.
 
Kategorie
Humor

Jasio napisał list do dziadków który otworzył dziadek i czyta:
-droga babciu i dziadku, dzisiaj w szkole mieliśmy lekcje o prawdzie i Pani nauczycielka powiedziała ze należy mówić tylko prawdę bo wtedy się pójdzie do nieba, a kto kłamie to idzie do piekła, więc ja postanowiłem napisać ten list do was. Bo tydzień temu jak byłem u was w domu to zszedłem po cichu do piwnicy i nasrałem do jednego ze słoików z kompotem.
W tym momencie dziadek odwraca się do babci i krzyczy:
-Mówiłem ci ku..wa, że gówno a Ty nie „zcukrzyło się, zcukrzyło”

 
Kategorie
Humor

Armia rosyjska testuje nową głowicę o nazwie „Kaczuszka”.
Jest to rakieta typu powietrze-woda-powietrze-woda-powietrze-woda-usa.

 
Kategorie
Humor

Port w Świnoujściu. Przy redzie wielki prom pasażerski.
Zziajany facet z wielkim plecakiem biegnie wzdłuż brzegu ile ma pary w
nogach.
W biegu rzuca plecak za burtę promu.
Bierze rozbieg i skacze.
Łapie się za burtę; po chwili, ostatkiem sił podciąga się i przełazi na
pokład.

  • Ufff, karwa fak… – dyszy. – Zdążyłem.
  • Brawo, bravissimo – mówi kapitan. – A nie lepiej było poczekać, aż
    przycumujemy?
 
Kategorie
Humor

Pewien facet, trochę już starszy , zaczynał mieć zaniki pamięci.
Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa.

– No właśnie miałem na końcu języka… Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy…
– No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
– Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć…
– No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
– Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny…
– Agamemnon?
– O o o! No i on miał brata…
– Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?

– Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który ten Mene… jak mu tam, uprowadził żonę.
– Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
– Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
– Helena.

– No właśnie, Helena!

– Helenkaaaaaaaaa – woła do żony w kuchni – jak się nazywa ten mój lekarz ?? ..

 
Kategorie
Humor

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi – z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
– Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
– No dobra, w sumie co mi szkodzi – myśli ten drugi i klepie łysego w glace. Łysy się odwraca, a koleś:
– Krzychu, to Ty? A nie… To przepraszam…
Łysy:
– Żaden Krzychu, ku…a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jeb…e! – i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
– Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
– No dobra, w sumie co mi szkodzi – myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
– Krzychu, no kur…a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
– Kur…a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp….dole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wlutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
– No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy…
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego:
– Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
– No dobra, w sumie co mi szkodzi – myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
– Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier…lam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

 
Kategorie
Humor

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:

  • Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
    Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala:
  • 1, 2, 3, ..50, ……..,90, ….. Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
  • 100!
  • Nie, 99 mówi drwal.
  • 100, według moich rachunków jest już setny raz.
  • Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!
 
Kategorie
Humor

Buty wiele mówią o kobiecych uczuciach.

Jeżeli na przykład są za jej uszami, lubi cię.

 
Kategorie
Humor

Dwóch mężczyzn udało się na stację benzynową oferującą premię w postaci darmowego seksu za każde zatankowanie samochodu. Napełniwszy zbiornik samochodu podeszli do kierownika stacji po nagrodę.

  • Musicie najpierw zgadnąć, o jakiej liczbie między 1 a 10 w tej chwili myślę.
  • Może siedem? – próbuje zgadnąć jeden z mężczyzn
  • Niestety nie. Myślałem o ósemce.
    Po tygodniu przyjaciele postanowili spróbować ponownie. Po zatankowaniu udali się do kierownika. Podobnie jak za pierwszym razem kazał im odgadnąć liczbę od 1 do 10.
  • Dwa – mówi jeden z mężczyzn.
  • Znowu źle. Myślałem o trójce. Może następnym razem będziecie mieli więcej szczęścia. Wracając do samochodu jeden z facetów mówi do drugiego:
  • Myślę, że on nas oszukuje.
  • Coś ty! To uczciwa gra. W zeszłym tygodniu moja żona wygrała aż dwa razy!
 
error: