Kategorie
Humor

Matka mówi do syna:


– Cały czas siedzisz przed komputerem i grasz. Tylko te gry ci w głowie. Zrobiłbyś coś pożytecznego: masz tu siatkę i idź po chleb i mleko. Chłopak niechętnie wychodzi. Wraca po kilku godzinach nieźle wstawiony, kładzie na stole mleko i chleb.


– Tyle czasu ci to zajęło?! Gdzieś ty był?


– Zrobiłem jeszcze quest poboczny.

 
Kategorie
Humor

Przychodzi facet do apteki:


– Dzień dobry, poproszę białą tabletkę.


– Ale jaką?


– Białą.


– No tak, ale to jest apteka. Mamy tu mnóstwo białych tabletek.


– Poproszę tylko jedną.

 
Kategorie
Humor


Od czasu, jak spróbowałam nowego „Dove”, moja skóra odmłodniała, stała się delikatna, przyjemna w dotyku – taka aksamitna wręcz. Zmarszczki się zmniejszyły a rysy wygładziły. Poczułam się młodsza i piękniejsza. Przybyło mi nowych sił. Aż sama się zdziwiłam! Chociaż w smaku – mydło jak mydło…

 
Kategorie
Humor

– Kochanie, kup mi nowy telefon…


– A co z twoim starym?!


– On już mi futro obiecał.

 
Kategorie
Humor

Dwóch wariatów planuje ucieczkę z domu wariatów:


-Ja poświecę na mur latarką, ty wespniesz się po promieniu światła i pomożesz mi przejść.


-Nie ma głupich! Ty zgasisz latarkę, a ja spadnę!

 
Kategorie
Humor

Antek i Francek wyjechali na sam szczyt Równicy tandemem. Zmęczeni, spoceni, dosłownie ledwo żywi zsiedli z roweru, padli na trawę i długo dochodzili do siebie.
Po złapaniu tchu odzywa się Antek:


– Jo myśloł, że już nie dojademy na wierch. Ostatnie kilkaset metrów to żech stowoł na pyndalach i terozki nóg ni czuja.


Na to Francek:


– A jo sie boł, że nazod pojadymy i cołki czas żech lekko hamowoł…

 
Kategorie
Humor

W sklepie narciarskim:


– Poproszę narty i buty narciarskie rozmiar 57.


– Jaki?!


– 57.


– To po co panu jeszcze narty?

 
Kategorie
Humor

– Gdzieś był i czemu nachlałeś się jak świnia? Przecież obiecałam ci dzisiaj seks!


– Sama sobie odpowiedziałaś.

 
Kategorie
Humor

Poszedł górnik do spowiedzi. Coś tam poopowiadał i po chwili
zastanowienia mówi:


– Prosza ksiyndza, jo mom jeszcze jedyn taki grzych, ino sie wstydza
pedzieć…


– Godej, synu. Miłosierdzie boskie je niyłograniczone.


– Prosza ksiyndza, jo je ze Sosnowca…


– To niy grzych, synu. To gańba!

 
Kategorie
Humor

Pukanie do drzwi pokoju nastolatki.


Ta pyta: – Kto tam?


– To my, czterej jeźdźcy Apokalipsy: Trądzik, Okres, Dieta i Ból istnienia.


– A ten piąty, mały?


– To nasz stażysta: Złamany paznokieć.

 
error: