Jeśli kiedyś na swej drodze spotkasz człowieka w szatach mnicha z Szaolin, uderz go w twarz.
Jak to będzie prawdziwy mnich, to i tak go nie trafisz.
Jak to będzie uczeń mnichów z Szaolin, będzie ci wdzięczny za lekcję.
Jak to będzie człowiek przebrany za mnicha, to mu się należało.
Miesiąc: sierpień 2017
Rasowy koń
Dla pewnego bardzo rasowego konia, który wygrał co najmniej 150 gonitw, znaleziono jeszcze bardziej rasową kobyłę. Ale naprawdę, kobyła była jeszcze piękniejsza i jeszcze bardziej rasowa od konia. Dopuszczono więc zwierzęta do siebie i urodził się źrebak. Źrebak przejął od rodziców wszystkie najlepsze cechy. Rasowy, że aż rasowy. Piękny. Silny. Kiedy podrósł, rodzice zabrali go zimą na wycieczkę w góry. Radują się koniki, skaczą, hasają. Pełnia szczęścia, idylla wręcz. Niestety, mały konik rozpędził się, poślizgnął, nie wyhamował przed przepaścią i runął z wysokości. Jego mama zapędziła się na pomoc, jednak i ona złapała poślizg i poleciała w przepaść. Pan koń spokojnie, powoli, żeby było stabilnie podszedł do krawędzi i spojrzał w dół. Patrzył otępiały i gdy wreszcie zrozumiał co się stało stwierdził, że życie już straciło cały sens i skoczył by skończyć jak jego rodzina. Po chwili, z dna wąwozu, dał się słyszeć straszliwie głos tak przepity jak nie przymierzając żołnierz po przysiędze:
– Czy wy się przestaniecie rzucać tymi jeb*ymi koniami, kur*a wasza nienormalna mać??
Kiepskie odżywianie…
Zgodnie z przepisami
Car Mikołaj II spacerował po parku. Zamachowiec rzucił w niego bombą, ale władcę własnym ciałem zasłonił porucznik Rżewski.
– Jestem Twoim dłużnikiem – mówi car. – Co chcesz w zamian?
– Nic.
– Niemożliwe, mów; dam rade wszystko zrobić.
– Chciałbym ożenić się z córką pułkownika Siemienowa.
Car Mikołaj II wzywa pułkownika.
– Dajcie swoja córkę Rżewskiemu.
– Panie, nie godzi się – ja pułkownik; on – ledwie porucznik… – broni się Siemienow.
– OK, pułkowniku, oddajcie wiec córkę GENERAŁOWI Rżewskiemu…
– Ale on taki prostak…
– Oddajcie córkę KSIĘCIU GERNERAŁOWI Rżewskiemu
– Prostak Rżewski nikogo nie zna na dworze…
– Dajcie córkę księciu generałowi Rżewskimu, NAJLEPSZEMU PRZYJACIELOWI CARA.
Na to Rżewski nie wytrzymał, rzucił się na szyję carowi:
– Nikuś, kochany, a na ch*j mi ta młoda Siemienowna? Teraz to se lepszą babę znajdę.
Spokojny sport…
Nienasycona panna młoda
Panna młoda jest tak nienasycona, że zmusza męża do maksymalnego małżeńskiego wysiłku. Jeden numerek, drugi……., czwarty………., siódmy, w końcu po dziesiątym zasypia. Budzi się nad ranem a męża nie ma w łóżku. Idzie więc na poszukiwanie i widzi zapalone światło w kibelku.
Po cichu zagląda i widzi młodego stojącego nad sedesem i szepczącego: – No wyłaź i sikaj, przysięgam, że ona śpi.
U dentysty
W gabinecie na fotelu siedzi facet z rozdziawioną paszczą a dentysta mu grzebie.
– Co słychać u pana żony? -pyta dentysta.
– ble ghy wmyn -odpowiada facet.
– O zrobiła prawo jazdy. A co u dzieci?
– wlymi gnyfy mlio.
– Najstarsze ma 13 lat! Patrz pan jak ten czas leci. Dobrze, proszę popłukać i wypluć.
– Panie doktorze kiedy następna wizyta? -pyta pacjent.
– Słucham?
– Kiedy mam przyjść!!!??
– Nie rozumiem…
– wzsmi ghle?
– Aaa, za tydzień w środę o 8:00.