Kategorie
Humor

Boli głowa…

Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i do niej.
Żona: – Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
– Ale mi chodzi o dupę nie o głowę!

 
Kategorie
Humor

W szkole nauczyciel pytał się dzieci

W szkole nauczyciel pytał się dzieci, co ich babcie i dziadkowie robili w czasie wojny.
Zosia opowiedziała, że jej babcia była w AK.
– A co tam robiła?
– Była łączniczką w Powstaniu Warszawskim
Krzyś też się pochwalił:
– Mój dziadek był w I Armii LWP. Był czołgistą pod Lenino!
– A kim był Jasiu Twój dziadek?
– Mój dziadek walczył z Batalionami Chłopskimi jako traper w Nazarecie – odpowiada Jasiu dumnie.
Nauczyciel uznał tą odpowiedź za mało prawdopodobną i kazał Jasiowi to sprawdzić.
Na drugi dzień Jasiu wraca do tematu:
– Sprawdziłem. Częściowo miałem rację. Dziadek był w Batalionach Chłopskich. Ale leczył się tam na trypla w lazarecie…

 
Kategorie
Humor

W toalecie…

Dwóch znajomych w toalecie publicznej…
Jeden, z okrutnym zatwardzeniem, siedzi w kabinie, a drugi, z przerostem prostaty, męczy się nad pisuarem.
W pewnym momencie, chcąc rozładować napiętą atmosferę, odzywa się gość znad pisuaru:
– I jak Ci idzie???
– Z tego, co słyszę, to tak, jak Tobie leci…

 
Kategorie
Humor

Długopisy

Wciąż kupuję długopisy za parę groszy i wciąż je gubię. Za każdym razem nie przejmuję się i kupuję następny. Znowu gubię, znowu się nie przejmuję i znowu kupuję. Kupuję, gubię, olewam, kupuję, gubię, olewam… Do diabła! To nie może tak trwać! Sprawiłem sobie pióro za dwie stówy. Wiecie, jeśli nie mogę nic zrobić w sprawie gubienia i kupowania to niech chociaż zacznę się przejmować.

 
Kategorie
Humor

Mnich z Szaolin

Jeśli kiedyś na swej drodze spotkasz człowieka w szatach mnicha z Szaolin, uderz go w twarz.
Jak to będzie prawdziwy mnich, to i tak go nie trafisz.
Jak to będzie uczeń mnichów z Szaolin, będzie ci wdzięczny za lekcję.
Jak to będzie człowiek przebrany za mnicha, to mu się należało.

 
Kategorie
Humor

Rasowy koń

Dla pewnego bardzo rasowego konia, który wygrał co najmniej 150 gonitw, znaleziono jeszcze bardziej rasową kobyłę. Ale naprawdę, kobyła była jeszcze piękniejsza i jeszcze bardziej rasowa od konia. Dopuszczono więc zwierzęta do siebie i urodził się źrebak. Źrebak przejął od rodziców wszystkie najlepsze cechy. Rasowy, że aż rasowy. Piękny. Silny. Kiedy podrósł, rodzice zabrali go zimą na wycieczkę w góry. Radują się koniki, skaczą, hasają. Pełnia szczęścia, idylla wręcz. Niestety, mały konik rozpędził się, poślizgnął, nie wyhamował przed przepaścią i runął z wysokości. Jego mama zapędziła się na pomoc, jednak i ona złapała poślizg i poleciała w przepaść. Pan koń spokojnie, powoli, żeby było stabilnie podszedł do krawędzi i spojrzał w dół. Patrzył otępiały i gdy wreszcie zrozumiał co się stało stwierdził, że życie już straciło cały sens i skoczył by skończyć jak jego rodzina. Po chwili, z dna wąwozu, dał się słyszeć straszliwie głos tak przepity jak nie przymierzając żołnierz po przysiędze:
– Czy wy się przestaniecie rzucać tymi jeb*ymi koniami, kur*a wasza nienormalna mać??

 
Kategorie
Humor

Kiepskie odżywianie…

Siedzą na ławeczce pod jedynym we wsi sklepie monopolowym dwaj podpici przedstawiciele tutejszej inteligencji. Jeden do drugiego:
– Wiesz, dlaczego jesteśmy tacy chudzi?
– Bo się tak kiepsko odżywiamy?
– Nie. Dlatego, że wódka mimo, że jest bardzo kaloryczna, to witamin w niej jednak nie ma…

 
Kategorie
Humor

Zgodnie z przepisami

Operator walca opowiada:
– Wyrównywałem teren pod autostradę w Rospudzie, a tu nagle jakiś ekolog wyskoczył i położył mi się na drodze…
– I co zrobiłeś?
– Zgodnie z przepisami: przejechałem na zielonym…

 
Kategorie
Humor

Dłużnik

Car Mikołaj II spacerował po parku. Zamachowiec rzucił w niego bombą, ale władcę własnym ciałem zasłonił porucznik Rżewski.
– Jestem Twoim dłużnikiem – mówi car. – Co chcesz w zamian?
– Nic.
– Niemożliwe, mów; dam rade wszystko zrobić.
– Chciałbym ożenić się z córką pułkownika Siemienowa.
Car Mikołaj II wzywa pułkownika.
– Dajcie swoja córkę Rżewskiemu.
– Panie, nie godzi się – ja pułkownik; on – ledwie porucznik… – broni się Siemienow.
– OK, pułkowniku, oddajcie wiec córkę GENERAŁOWI Rżewskiemu…
– Ale on taki prostak…
– Oddajcie córkę KSIĘCIU GERNERAŁOWI Rżewskiemu
– Prostak Rżewski nikogo nie zna na dworze…
– Dajcie córkę księciu generałowi Rżewskimu, NAJLEPSZEMU PRZYJACIELOWI CARA.
Na to Rżewski nie wytrzymał, rzucił się na szyję carowi:
– Nikuś, kochany, a na ch*j mi ta młoda Siemienowna? Teraz to se lepszą babę znajdę.

 
Kategorie
Humor

Spokojny sport…

U lekarza:
– Stan pana zdrowia a szczególnie nerwów jest fatalny. Czemu należy to przypisać?
– Wędkarstwu.
– Dlaczego? Przecież wędkarstwo właśnie uspokaja nerwy!
– Tak, panie doktorze. Ale ja wędkuje bez zezwolenia.

 
error: