Synek podchodzi do ojca:
– Tato, tato! A chodź walniemy babcię w gębę!
– Ty co? Chory jesteś? Odbiło ci? To moja MAMA!!!
– Aha, znaczy tylko moją można!?
Kategoria: Humor
U bram raju
Zwierzęta domowe
– Na dzisiejszej lekcji, powiemy sobie o zwierzętach domowych i ich traktowaniu przez właścicieli – powiedziała pani w klasie otwierając swoje notatki.
– Proszę, które z dzieci opowie jakie ma zwierzątko w domu i jak się z nim obchodzi?
Wstaje Ania i mówi:
– My w domu mamy kotka i bardzo go kochamy.
– A my – przerywa jej Kasia – mamy psa, który wszystko gryzie, ale go nie oddamy do schroniska.
– Właśnie dzieci!… Jest wiele rodzin, które biorą sobie jakieś zwierzątko i dopóki jest małe, to się nim cieszą, a wystarczy, że podrośnie i coś nabroi, to się go pozbywają lub wyrzucają gdzieś daleko za miastem. To poważny problem!… Szczególnie zjawisko to się nasila w okresie urlopów. Ludzie wyrzucają wiele zwierzątek!
Jasio siedzący w ostatniej ławce woła:
– Najwięcej to kóz wyrzucają!
– Jasiu co ty mówisz?… Przecież koza to zwierzę hodowlane!
– Tak!… Wpierw hodują, a potem siedzą przed telewizorem, dłubią w nosie i wyrzucają!
W autobusie siedzi staruszka. Widać, że nad czymś bardzo się zastanawia. Nagle zaczyna recytować jakiś długi, długaśny wiersz o Stalinie. Siedząca obok niej kobieta zaczyna jej się bacznie przyglądać. Z każdą zwrotką coraz szerzej otwiera oczy i coraz bardziej stara się wcisnąć pod okno i odsunąć się od staruszki. Babuleńka kończy recytację i mówi:
– No, to pamiętam, a po co na bazar jadę – nie pamiętam…
Jasiu chce siusiu
Seks grupowy
Bez prezerwatywy
Porucznik Rżewski, stojący wieczorem na warcie obok kwatery generała, przypadkiem przez uchylone okno usłyszał rozmowę:
– Droga hrabino! Nie będę zakładał dzisiaj prezerwatywy, gdyż lubię dokładnie poczuć ciepło i wilgotność pani wnętrza na swoim „słodkim dogadzaczu”, jak go pani nazwała. Zresztą pani również uwielbia zapach gry wstępnej… prawda?
– Zaskoczę po służbie Nataszę takim tekstem – pomyślał zadowolony porucznik.
Kiedy następnego wieczora Natasza znalazła się na kwaterze porucznika, ten zagadał najbardziej romantycznie jak mógł:
– Nie będę zakładał prezerwatywy bo przez nią ni ch**a nie czuję… Powiem więcej! – pani też nawet ch**a nie poczuje.