Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek – romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka…
Kategoria: Humor
Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy – postanowił to oblać. Zaprosił swoją laskę, Anię, do super restauracji. Przystawki, zakąski, atmosfera. Po kilku koktajlach Kazio czuje, że jego penis wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę z talerzyka i… szybko znika w spodniach! Ania robi okrągłe oczy i zszokowana pyta:
– Kaziu, co to było?!
Zanim Kazio otworzył gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie szybko zniknął w spodniach. Dopiero po dłuższej chwili dziewczyna odzyskała mowę.
– KAZIU, SUPER! Pokaż ten numer jeszcze raz!
– Aniu, chciałbym, ale nie wiem czy w mojej dupie zmieści się jeszcze jedna bułka.
Francuzka spaceruje po Lasku Bulońskim. Nagle przed nią na ścieżkę z
krzaków wyskakuje nieznajomy mężczyzna, chwyta ją, wciąga w krzaki i wykorzystuje. Chwilę później pyta:
– Słuchaj, a jak wrócisz do domu, a mąż spyta, gdzie byłaś, to co mu
powiesz?
– Powiem wszystko tak, jak było: szłam przez Lasek Buloński, ktoś
wyskoczył, złapał mnie, zaciągnął w krzaki i wykorzystał dwa razy…
– Jak to „dwa razy”? Raz!
– A co, monsieur, spieszy się pan dokądś?
Dziadek z wnuczkiem spacerują po Moskwie
– Dziadku co to za pomnik?
– To jest pomnik naszego wielkiego wodza rewolucji – Włodzimierza Lenina. Dobrze, że interesujesz się historią.
I dziadek pogłaskał wnuczka po główce.
– Dziadku, a ten pomnik to czyj?
– To jest pomnik ofiar wielkiej katastrofy atomowej w Czernobylu. Dobrze, ze interesujesz się historią.
I dziadek pogłaskał wnuczka po drugiej główce.