Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że
wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon, a na karcie napisał: „Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia”.
Kategoria: Humor
Kategorie
Kategorie
Kategorie
Kategorie
Kategorie
Kategorie
Po ostatnim polowaniu w roku koło łowieckie zrobiło sobie imprezkę na
świeżym powietrzu. Jest bigosik, wódeczka i dziczyzna,
jak to zwykle na takich imprezkach. W pewnym momencie jeden z myśliwych wpada na pomysł, że upolowaną zwierzynę zbiorą na stos, po kolei wszyscy myśliwi z zawiązanymi oczami będą wyciągać zwierzaki z tego stosu i poprzez macanie zgadywać, co o za zwierz i w jaki sposób został zabity. Podchodzi pierwszy myśliwy, rochę zawiany, zawiązują mu oczy, idzie do stosu ze zwierzakami, łapie kawał futra, ciągnie, zaczyna macać i mówi:
- Hmm… sarna… zabita ze sztucera z 50 metrów.
Ludzie biją brawo, bo zgadł bezbłędnie. Podchodzi drugi myśliwy z
zawiązanymi oczami, troszkę bardziej zawiany od pierwszego
wyciąga kawał futra i mówi: - Ten tego… zając… zabity ze śrutówki z 25 metrów.
Wszyscy bija brawo bo tez zgadł. Podchodzi trzeci myśliwy, tak
pijaniutki, że ledwie się na nogach trzyma. Z ledwością mu oczy zawiązali i puścili w kierunku stosu zwierzaków. Bidula po drodze się potknął i wpadł między nogi żony gajowego. Twardo jednak staje na kolana, wyciąga ręce, maca i mówi radosnym głosem: - To jest jeż!
Wszyscy osłupieli, a ten po chwili zastanowienia dodaje: - Zabity saperką…
Kategorie
Kategorie
Kategorie
Kategorie
Ranek. Siedzi facet w kuchni i je jogurt. Wchodzi żona i się zaczyna:
- I co tak jogurt jesz? Zostawiłbyś dziecku!
- Jest i dla dziecka… – mówi gostek, nie przerywając konsumpcji.
- A jeśli ja będę chciała zjeść?!
- Kupiłem i dla ciebie.
- A jak moja mamusia zechce?!
- Otwórz lodówkę. Dla wszystkich wystarczy.
Chwilka (krótka) ciszy. - DLACZEGO WYDAŁEŚ TAK DUŻO PIENIĘDZY?!