Dwóch wybitnych pracowników stołecznego banku pojechało na delegację na głęboką prowincję i oczywiście zajrzało do miejscowego baru.
Piją spokojnie piwko, kiedy do baru wchodzi miejscowy pijaczek – zarośnięty, brudny, z mętnym wzrokiem wyrażającym bezmiar cierpienia, trzymający w trzęsących się rękach Play Station.
– Czy ktoś by chciał kupić tę konsolę? – odzywa się z nadzieją w głosie.
Jeden bankier nachyla się do drugiego i mówi szeptem:
– Ty, patrz! Ta konsola niczego sobie! Kupiłbym dla mojego Piotrusia. Ale musimy go podejść, żeby nam ją za bezcen sprzedał!
– A ile chcesz za te konsolę? – pyta się drugi przyjezdny.
– 500 złotych – odpowiada miejscowy.
– Chodź Pan do nas – zaprasza go z uśmiechem. – Wypijemy po setce…
Facio z radością przyjmuje zaproszenie, siada przy stoliku i z wielką rozkoszą wypija podstawioną mu setkę czystej. Przyjezdni poklepują go po plecach i mówią:
– Słuchaj, przyjacielu! Ale 500 złotych to za dużo. Musisz coś opuścić!
– No, dobra… Niech będzie moja strata – 450!!!
– Też drogo, przyjacielu! Może jeszcze po setce?
– Jak najbardziej…
Wypijają znowu. Potem miejscowy właściciel konsoli obniża cenę do 400 złotych, potem do 300 złotych, w końcu obniża cenę do 100 złotych.
Ale przyjezdnym jeszcze i to było za dużo.
– Może jeszcze po setce?
Facio wypija i mówi:
– Dzięki Wam bardzo, dobrzy ludzie. Nawet nie wiecie, jak mnie łeb napier*alał po wczorajszej imprezie. Teraz już lepiej! Gdyby nie Wy, to bym musiał tę konsolę dziecka sprzedać…
Miesiąc: kwiecień 2017
Ile kosztuje Bentley
Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cementem, w autosalonie:
– A ile kosztuje Bentley GT coupe?
– 250 000 euro.
– Cholera… A na kredyt? Na rok?
– 25 000 euro miesięcznie.
– Dużo, kurde… A na dwa lata?
– 12 500 euro miesięcznie.
– Blaszka, też niemało…
– To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?
– Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki…
Sahara. 50 stopni C. przez piaskowe wydmy pełzną dwie ledwo żywe jaszczurki. Mimo upału jedna z nich ciągnie za pasek wielką strzelbę, a druga plecak. Dochodzą do oazy, w środku której stoi stara, kamienna studnia z przybitą drewnianą tabliczką z napisem „czarodziejskie źródełko”. Jaszczurki wpatrują się przez chwilę w arabski tekst:
– Napluję do środka – mówi ta ze strzelbą.
– Ku*wa, Józek – złości się druga – nie wystarczy ci, że rano nasrałeś do lampy Alladyna?
Gdzie jest sierżant ?
Redukcja kosztów
Nowy dyrektor cmentarza zrobił zebranie pracowników.
– Moi Drodzy. Musimy zacząć myśleć o redukcji kosztów. Nasz Cmentarz jest co prawda drogi jak cholera, ale nic ostatnio na nim nie zarabiamy. Jakieś sugestie??
– Szefie! Możemy zacząć chować trumny w pionie… będzie więcej miejsca!
– Trafna uwaga zapisuję!
– Możemy chować ich bez trumien! Obklejmy ciała cementem… stawiamy w pionie na ziemi, bez kopania… no i od razu gotowe nagrobki będą!
– Świetny pomysł! Zapisuję! Coś jeszcze??
– I jak się będą te nagrobki za ręce trzymać i je postawimy w odpowiednim miejscu, to mamy w końcu gotowe ogrodzenie cmentarza!!!
Łódź podwodna
Poranek na okręcie podwodnym. Wszyscy na niemożebnym kacu. Kapitan pyta:
– Nawigator, gdzie my, do licha, jesteśmy?
– Uuuu… eeee… [rzyg w kącie].
– Oficer wachtowy! Peryskop w górę i sprawdzić, co jest na horyzoncie!
– [po dłuższej chwili] Statek pod banderą liberyjską na lewej burcie, odległość 8 mil.
– Pierwszy aparat torpedowy… pal! Radzik! Jak ta łajba będzie nadawała komunikat SOS, spiszcie koordynaty! I żeby mi to było ostatni raz!
Leci facet w samolocie, zaś obok niego siedzi papuga, strasznie pyskata. W
pewnym momencie facet dzwoni po stewardessę. Na pytanie co podać, pasażer
mówi:
– Poproszę kawę.
– A dla mnie, stara cioto, tylko pepsi – wykrzykuje papuga do stewardessy.
Stewardessa przyniosła pepsi dla papugi lecz zapomniała o kawie dla
pasażera. Więc ponownie poprosił ją o kawę.
Papuga w międzyczasie wyżłopała swoją Pepsi i klasycznie dorzuciła
stewardessie: – A dla mnie, stara cioto, przynieś następną Pepsi.
Sytuacja taka powtórzyła się kilka razy, w końcu facet nie wytrzymał i
przyjął taktykę papugi, zadzwonił po stewardessę i wykrzyczał do niej: – Daj
mi, stara cioto, kawę!!!
Tego stewardessa nie zdzierżyła – poszła po pilota i razem z nim wypieprzyli
faceta z samolotu wraz z papugą.
Lecą tak oboje na dół, a papuga mówi: – No, kurwa, jak na kogoś, kto nie
umie fruwać, to masz tupet!
Sklep obuwniczy
Prośba do Prezesa Telewizji
Superkomputer
Jedna z firm wyprodukowała superkomputer, który zdaniem twórców miał dawać
inteligentne odpowiedzi na wszystkie pytania. Podczas testów jeden z
programistów zadał mu pytanie:
– Gdzie teraz jest mój ojciec?
Komputer „pomyślał” trochę i wypluł odpowiedź:
– Łowi ryby na Florydzie.
Programista zwrócił się do głównego konstruktora:
– Niestety odpowiedź jest błędna. Mój ojciec od kilku lat nie żyje.
Konstruktor w odpowiedzi stwierdził, że pytanie musiało być za mało
dokładne. Programista zadał zatem pytanie:
– Gdzie teraz jest mąż mojej matki?
Komputer „pomyślał” trochę i wypluł odpowiedź:
– Nie żyje. Ale twój ojciec żyje jak najbardziej i dalej łowi ryby na
Florydzie.