Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
– Wiesz wydałem płytę!
– Świetnie, a ile sprzedałeś?
– Eee, niewiele – dom, samochód…
Kradzież drabiny…
Najsławniejszy przecinek
Może się doczeka…
Śmieszna gra
Wieczór.
Spotyka się porucznik Rżewski z młodą dziewczyną na balu.
– Poruczniku. Zagramy w taką jedną śmieszną grę?
– Jaką?
– Ja zacznę frazę, a Wy, poruczniku, ją zakończycie.
– Dobrze.
– Pocałuj moje pier…
– …si!!! – kończy porucznik.
– Co Wy, poruczniku! Grubianin jesteś! Pocałuj moje pierścionki – miało być! Przegraliście poruczniku! Gramy dalej: – Pocałuj moją du…
– …pę!!! – wykrzykuje zadowolony porucznik.
– Straszny z was grubianin, poruczniku! Miało być – pocałuj moją dużą bransoletkę na ręce. Znowu przegraliście.
– To niesprawiedliwe! Teraz ja zaczynam, a Wy kończcie, paniusiu! – proponuje Rżewski.
– Dobrze.
– Chwyć mnie za ch*j dwoma ręka…
Czerwony Kapturek
– Babciu, dlaczego masz takie wielkie oczy?
– Żeby cię lepiej widzieć, moje dziecko.
– Babciu, dlaczego masz takie wielkie uszy?
– Żeby cię lepiej słyszeć, moje dziecko… A może byś, Kapturku, rozebrała babcię do kąpieli?!?!
– Babciu, a dlaczego ty masz tyle tych guziczków?
– …
– Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty… trzynasty… Aaaa… Niech będzie pochwalony…
Pożegnalne przyjęcie Putina
Prezydent Putin wyprawił pożegnalne przyjęcie w ekskluzywnej restauracji w Paryżu z okazji zakończenia swojej ostatniej kadencji prezydenckiej. Zaprosił swoich najlepszych przyjaciół: byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych – Billa Clintona i byłego prezydenta Meksyku – Ernesto Zedillo.
Do stolika podchodzi kelner:
– L’aperitif? – pyta.
Wszyscy kiwają głowami:
– Oui!
Kelner zwraca się do prezydenta Meksyku:
– Le tequila?
– Oui – odpowiada Ernesto Zedillo.
Kelner odwraca się do Władimira Putina:
– Le vodka?
– Oui – odpowiada prezydent.
I w końcu kelner zwraca się do Billa Clintona:
– Le whisky?
– Wypraszam sobie! Ile razy mam powtarzać? Między nami już nic nie ma!!!
Złota rybka ?
Idzie sobie puszysty, malutki zajączek wzdłuż ruczaju. Patrzy, a w trawce zieloniutkiej coś się błyszczy. Podchodzi pluszaczek blisko – złota rybka.
– Wpuść mnie do rzeczki, zajączku, bo umrę tu – prosi rybka.
– Nie, nie wpuszczę. – droczy się zajączek.
– Wpuść, a spełnię twoje życzenie.
– OK. – mówi zajączek i wpuszcza rybkę do wody.
– A życzenie? – pyta radośnie rybeczka.
– Zdychaj, kurwo!