Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor

Mąż-rolnik wstaje rano i prosi żonę o jedzenie do pracy w polu. Więc żona
bierze chlebek, masełko, serek, wędlinkę, sałatkę, ogóreczek, pomidorek,
robi mężowi kanapki i pakuje do woreczka. Rolnik bierze i idzie pracować w polu, zostawiając kanapki na kamieniu. Po paru godzinach zgłodniał, wraca do kamienia, a tu kanapeczki zniknęły.
Następnego ranka sytuacja się powtarza. „Żonko, żonko, zrób mi jedzonko”.
Więc żona bierze chlebek, masełko, serek, wędlinkę, sałatkę, ogóreczek,
pomidorek, robi mężowi kanapki i pakuje do woreczka. Rolnik znów idzie
pracować, zostawiając żarcie na kamieniu. Po jakimś czasie wraca, a
kanapeczki znów zniknęły. Wqrzył się na potęgę i postanowił następnego dnia sprawdzić, co się z nimi dzieje.
Więc nazajutrz – „Żonko, żonko, zrób mi jedzonko”. Więc żona bierze chlebek, masełko, serek, wędlinkę, sałatkę, ogóreczek, pomidorek, robi mężowi kanapki i pakuje do woreczka. Rolnik kładzie kanapeczki na kamieniu i chowa się w krzakach. Czeka, czeka, aż w końcu pojawia się orzeł, porywa kanapki i odlatuje. Rolnik za nim. Orzeł leci nad lasem – rolnik za nim, przez krzaki.
W końcu cały podrapany patrzy, a orzeł przycupnął na gałęzi, bierze kanapki, rozpakowuje, pomidorek – sru – wywala, ogóreczek – sru, sałatkę – sru, wędlinkę – sru, serek – sru, bierze posmarowane masełkiem kromki, i
wycierając je o klatę wrzeszczy:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

  • ALE JESTEM POJEBANY!!!
 
Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor
 
Kategorie
Humor
 
error: